Wiosno!Ty codzień mnie zachwycasz!

Witam!
Dziś w końcu przychodzę w lepszym nastroju.Wiecie co?Ostatnio sobie zdałam sprawę,ile tak naprawdę małych rzeczy mnie cieszy!Ile zwykłych,codziennych sytuacji wywołuje na mojej twarzy uśmiech!

-Zapach przewietrzonej pościeli
-zapach wiosny!
-pierwsze kwiatki
-zachody słońca
-ulubione programy
-uśmiech dziecka/starszej osoby na ulicy
-miły sms
-przytulenie rodziców
-pójście do łóżka i przykrycie kołdrą po sam nos!:)
-ulubiona piosenka w radiu
-posiłek,który mi smakuje
-spacer w nieznane
-wspomnienia
-nowy filmik na YT
-Pozwolenie sobie czasem na coś słodkiego
-nowość kosmetyczna
-kolejne wyświetlenie na blogu
-Moje ukochane góry!!

Macie takie rzeczy?;)
Co Wam sprawia radość?:)

zmiany,zmiany i jeszcze raz nerwy

Witajcie.
Na temat wyników się nie wypowiadam bo to idzie ciągle w złą stronę zamiast dobrą.

\Nauki dużo,coraz więcej,a ja się staram mobilizować.Kolokwium z matematyki muszę zaliczyć na 5.Nie wiem jak to zrobie,ale nie ma opcji.Zaczęłam też ćwiczyć,bo chcę schudnąć do lata.Niestety ciągle"zajadam" stres.Na kosmetycznym blogu jest akcji ćwiczeniowa,więc jak chcecie to możecie dołączyć;) będzie mi bardzo miło:)
Czekam na wiadomość z dziekanatu,czy mogę odbyć praktyki w UM.Jeżeli się uda to od kwietnia zaczynam:)
No to tyle u mnie;*
Dziękuję,że jesteście:****

Marzenia...

Dziewczyny rzucać wszystko i ryzykować,czy ciągle żyć marzeniami?
Czy w dzisiejszym świecie jest możliwość przebicia się w świecie wizażu?
Jak zacząć?
Czy dam sobie radę?

Ciągła niepewność i pytania..

I jak go tu nie kochać?:)

"Kocham Cię za to,że jesteś często uśmiechnięta,że mnie wspierasz,pomagasz,tęsknisz za mną,całujesz mnie na dobranoc,mówisz,że kochasz,robisz mi kanapki:),wybaczasz,choć nie szybko moje głupie zachowanie,że myślisz o naszej przyszłości poważnie,że masz plany związane ze mną,że masz pasję,którą nie zawsze ja doceniam,że chcesz się kształcić i być kimś więcej niż ja,że masz poczucie humoru.Za oryginalny charakter,że dążysz do celu,masz swoje zdanie,jesteś rozsądna,czasem jesteś zbyt pedantyczna co powoduje u Ciebie zbyt duże nerwy-oczywiście nie potrzebnie.Z mojej strony to wszystko,napisał ten tekst Jakub,który nie został pochłonięty przez elektroniczny zapis,tylko przez własnoręczne pismo"


I taką karteczkę znalazłam ostatnio;) Jak tu go nie kochać?:) No jak?:D


"Przez żołądek do serca?"A co jeżeli masz faceta kucharza?

"Przez żołądek do serca?"A co jeżeli masz faceta kucharza?

To masz babo placek!
Dosłownie:D

No tak...wydało się:D Mam faceta kucharza:D nie dość,że z zamiłowania,to jeszcze z zawodu:) Uwielbiam jak gotuję.No ja niestety Magdą G. nie jestem,ale coś tam staram się pokombinować:D na szczęście pieczenie lubię;) Jakoś musimy się uzupełniać:)

Nie wiem jak to działa w przypadku waszych chłopaków/narzeczonych/mężów,ale mój narzeczony to MEGA,MEGA,MEGA słodyczo-maniak.Bez różnicy...żelki,lizaki,ciastka,batony,wafle:D wszystko co słodkie jest zjadliwe:D

Dziś chciałam się z Wami podzielić przepisem na szarlotkę,którą bardzo lubimy:) Powiem Wam,że z użyciem własnych zaprawionych jabłek jest o niebo lepsza niż z kupionych!

Jak któraś tak samo jak ja nie potrafi gotować,może spróbować upiec ten placek,bo jest naprawdę prosty i pyszny.


SKŁADNIKI
5 jajek
1 szkl.cukru
1 szkl.mąki
1/2 szkl. mąki ziemniaczanej
1 margaryna(topić)
1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia 
2 kg. jabłek

PRZYGOTOWANIE
Cukier ubić z jabłkami,dodać mąkę wymieszaną z mąką ziemniaczaną i proszkiem do pieczenia.Na końcu ubijając wlać gotującą się margarynę.Ciasto podzielić na 2 części.Grubszą na dół zapiec na złoty kolor.Jabłka udusić z 1 łyżką masła.Na zapieczony placek wyłożyć gorące jabłka ,zalać resztą ciasta i piec.Zimny placek posypać cukrem pudrem i gotowe;)




PYCHA,PYCHA,PYCHA!:)
W sumie nawet jeżeli ktoś nie lubi słodyczy to powinien być zadowolony,bo można go napchać kwaśnymi jabłkami i nic nie będzie przesłodzone;)

Tak właśnie wyglądała moja alternatywa TŁUSTEGO CZWARTKU:D
Jak?Po co? i dlaczego?Czyli o tym,jak przed ślubem stać się wdową.

Jak?Po co? i dlaczego?Czyli o tym,jak przed ślubem stać się wdową.

No na początku zasypałam Was opowieściami rodem z książki Gryciuk,a teraz zejdź Paulinko na ziemię i pokaż swoim czytelnikom Wasze wybuchowe charakterki:D

Jakbym miała w trzech pytaniach opisać mojego Jakuba,jak zaczynamy rozmawiać o weselu to było by na pewno:
-A to się tak da?
-Po co?
-A to potrzebne?

Na litość!

Oczywiście nie o wszystko się tak pyta (dzięki Bogu:D),ale czasem to naprawdę się ma chłopa dość:D
Zgadzamy się np.co do daty:) Zawsze chcieliśmy żeby to był miesiąc letni(planowaliśmy wakacje),ale..no właśnie..zawsze jest jakieś ale..A to za ciepło/za drogo/obładowane wszystko/itd.
Postawiliśmy na kwiecień:) w sumie moim zdaniem to bardzo romantyczny miesiąc:) Przyroda się budzi do życia,zaczyna się wiosna...nawet wiosenny deszcz i jego zapach jest przyjemniejszy niż letni(Oczywiście czytelniku przypominam Ci,że rozmarzona autorka bloga mieszka w górach i czasem w kwietniu pomyka w kozakach-zimówkach do kościoła,ale kto by o tym myślał:D).Tak więc stanowczo kwiecień.
Ten rok odpada,w przyszłym wszystko założone,ale jak już się załamałam totalnie,to znalazłam cudowną datę,w której się zakochaliśmy 16.04.2016r.Mimo mojego upośledzenia matematycznego,zauważyłam tu pewną zależność 16+4=20 i na odwrót:D Fajnie nie?:D

Czy na tym stanie?miejmy nadzieję,że tak!:)

Dziś przedstawię Wam jak ja sobie wyobrażam ten dzień.
Może zacznę od ubrania,bo to przecież tak wszystkie lubimy:D
1.Marzy mi się długi,długi,długi welon(a po co to dalej Wam powiem):D
2.Co do biżuterii to ciężko mi powiedzieć,bo ja i tak zawsze wszystko zniszczę co noszę:D
3.No i przejdźmy do sedna SUUUKNIA!
Żeby było jasne..Wymiary 90-60-90 dawno o mnie zapomniały:) dlatego o sukni w kształcie syrenki,moge sobie pomarzyć,ale bardzo podobają mi się 

 Może te srebrne zdobienia mi do końca nie odpowiadają,ale widziałam raz taką,która w pasie miała coś na wzór parzenicy i się w niej zakochałam na wieki wieków amen <3
4.Chciałabym ,żebym kolorem przewodnim był albo róż,albo turkus.Ale taki piękny,głęboki,morski..


5.I na pewno na moim weselu nie zabraknie dziewczynki niosącej welon,o której była mowa wyżej:) i chłopca trzymającego obrączki w takich oto strojach

Tak,tak,wiem,że nie wszyscy u mnie to zaakceptują,ale trudno:D

No i takie są moje główne założenia,które mam nadzieję będą stopniowe realizowane o czym(rzecz jasna) poinformuję Was w tym miejscu:)

Copyright © 2014 "I ślubuję Ci.." , Blogger